19 marca 2010 - Życiowy cel #1: Prawko komentarze (10)



Może wydać się to dziwne, tak szumne nazwanie tego celu. Ale maturą nie przejmuję się w 5% tak bardzo, jak przejmowałem się każdym egzaminem. Tych było cztery. To zresztą bardzo ładna cyfra, "4" kojarzy mi się zawsze z "k" (patrz: kolec, kapitan, komiks, koenzym Q 10+).  Jak widzicie, dzisiaj wspaniale zaliczyłem punkt 16. "Przekroczenie dopuszczalnej prędkości" ...i zdałem. Nie wierzyłem w to długo, a brzuch pobolewa mnie do teraz. Dodam jeszcze, że zrobiło mi się miło, kiedy pomyślałem: "Ooo, napiszę o tym na blogu", fajnie mieć takie Miejsce, jeśli wiecie, o co mi chodzi. PS. Pan Egzaminator próbował mnie obrażać mówiąc, żebym nie jeździł jak baba. Miałem odpowiedzieć cytatem z R. Blooma: "Lepiej być kobietą, niż Żydem." Chyba by mnie oblał, co?



15 marca 2010 - Blog trzylatek komentarze (10)



Trzy lata, trzy lata, trzy lata, trzy lata, trzy lata... 346 wpisów, nie licząc skasowanej "kolcowej armii". Taki czas ostatnio, że jakieś święta wypadają na blogu - tu urodziny, tam zakończenie albumu, tu znów konkurs... A właśnie, dzisiaj odbierałem nagrodę za czerwony plakat jarosławskiego atlanta, III miejsce. Dostałem m.in. taki kultowy blok przeznaczony do rysowania komiksów (na kartce z tegoż narysowałem dzisiejszy apdejt), ale tusz się na nim podle rozmazuje. Wracając do obchodów: z okazji 3. rocznicy miałem wypunktować i krótko omówić 3 rzeczy, które mnie irytują w polskim środowisku komiksowym, ale chyba jestem za młody na takie ekscesy i zaraz w czeluściach gg posypałaby się fala tekstów spod szyldu "gwiazdorzenia". Byłby "flejm" (co to w ogóle za słowo?). Tak więc, by nie psuć sobie nastroju, popijam colę i milczę, albowiem milczenie jest złotem, a cola na pewno dobrze je zakonserwuje.



10 marca 2010 - Kapitan Sheer - koniec motywatora komentarze (6)



Pierwszy odcinek Kapitana Sheera powstał 22 stycznia 2009 roku. Poszukiwałem wtedy jakiejś prostej formy (myślałem o gadających patyczkach), by na blogu i tylko na blogu wrzucić od czasu do czasu jakieś poboczne przemyślenie. Wcześniej narysowałem kilka szczurów do scenariuszy Robweillera, akurat byłem po lekturze jakiegoś morskiego netkomiksu, oglądałem też Mouse Guarda. Na fali młodzieńczego niezadowolenia z kształtów świata, postanowiłem stworzyć postaci nudne, jakby bezkształtne, które nigdy nie będą się uśmiechać. Padło na szczury. Nazwę wymyśliłem tworząc wariacje słowa "ser". Nazwa przy okazji musiała mi zająć nieco mniej niż 6,5 cm, czyli musiała nieźle pasować do logo. Zdecydowałem się na szarości dla podkreślenia nijakości. Na WSK 2009 miałem gotowych 10 plansz. Z czasem szczury zaczęły się uśmiechać, a ja zacząłem coraz bardziej eksperymentować formą. Dziś plansz jest 70, mamy 10 marca 2010. Komiks powstawał przez 423 dni. Był publikowany w ponad 10 miejscach.

Dziękuję wszystkim kibicom i Robert też dziękuje.
Będziemy informować o dalszych losach komiksu.





Poprzednie

[Copyrights Marcin Podolec 2007-2009]
Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl